This page has found a new home

Blogger 301 Redirect Plugin Pink Envelope: Wzgórze Tibidabo

środa, 23 października 2013

Wzgórze Tibidabo

Wzgórze Tibidabo było jednym z najpiękniejszych miejsc jakie kiedykolwiek odwiedziłam. Widok na miasto i morze jest czymś nie do opisania. Już sama podróż na wzgórze jest przygodą. Szczególnie, jeżeli ktoś tak jak my, nie przygotował sobie trasy tylko wyruszył wzdłuż drogi asfaltowej.

Kiedy mijasz znak "Tibidabo 6 km", a przed sobą masz mało ciekawą, przeznaczoną raczej dla samochodów drogę, to zaczynasz wątpić. Z każdym krokiem na poboczu i kolejnym miniętym samochodem, ochota na tą wycieczkę malała. Uratował nas znak zaraz przy małym parkingu, wskazujący drogę przez las na wzgórze. Już wejście do lasu było dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie boję się zwierząt a raczej swojej wyobraźni. Moja głowa w takich momentach naszpikowana jest obrazami z horrorów. Więc spacerowałam, wypatrując Jason'a z "Piątku 13-tego" w towarzystwie zmutowanych ludzi z "Wzgórza mają oczy". Innymi słowy, obracałam się za siebie na każdy dźwięk łamanej gałązki. Na szczęście szybko doszliśmy do trasy, po której spacerowali już ludzie z tego świata.

Na samej górze mamy piękny kościół oraz... park rozrywki, który chyba najwięcej turystów przyciąga. Z takim widokiem na miasto można stracić głowę :) Z zejściem nie mieliśmy już problemów, ponieważ wybraliśmy bardziej spokojną i mniej zadrzewioną ścieżkę, z widokiem również na domki i góry.   
Wzgórze Tibidabo w Barcelonie
Wzgórze Tibidabo Barcelona
Ciekawe miejsca w Barcelonie

Etykiety: ,

Komentarze (13):

23 października 2013 12:50 , Blogger mapet pisze...

Przepięknie... Widok z góry wspaniały... Oby więcej takich wakacji :)

 
23 października 2013 14:04 , Blogger N. pisze...

To pierwsze zdjęcie z balonikami jest po prostu CUDOWNE!

 
23 października 2013 18:37 , Blogger Razem w drogę pisze...

świetne miejsce, generalnie Barcelona mnie zachwyciła, wzgórze Montjiuic moim zdaniem jeszcze bardziej urokliwe i tajemnicze, ale droga na Tibidabo też jest rewelacyjna
czytałaś może Cień Wiatru? Ja tak, przed wyjazdem i w drodze na Tibidabo moja wyobraźnia szalała :)
a tu parę moich zdjęć z tego miejsca http://razem-w-droge.blogspot.com/2012/10/barcelona-such-beautiful-horizon.html

 
23 października 2013 18:58 , Blogger irreplaceable pisze...

jejku, kocham Barcelonę, a to wzgórze jest nieziemskie! polecam wybrać się na mecz FC Barcelony, emocje niesamowite!

 
23 października 2013 19:44 , Blogger Marcelina pisze...

Mecz będzie musiał poczekać do następnego wypadu, bo zdecydowanie na jednym wyjeździe się nie skończy :)

 
23 października 2013 21:04 , Blogger Razem w drogę pisze...

Tak. Barcelona jest niezwykła. Przyznam, że poleciałam tam na wakacje, głównie dlatego, ze trafiły się akurat bilety w przystępnej cenie i mieliśmy tam znajomego, którego postanowiliśmy odwiedzić. Nie spodziewałam się cudów, a cuda znalazłam. Barcelona mnie zauroczyła i chętnie tam wrócę. To miasto ma klimat jakich mało.

 
24 października 2013 08:12 , Blogger Kaś pisze...

Cudownie! Mam nadzieję, że trafi się okazja by pojechać do Hiszpanii, a na razie zazdraszczam :)

 
24 października 2013 08:36 , Blogger Marta pisze...

Nie dotarłam na to wzgórze podczas swojej wizyty w Barcelonie, ale widzę, że zdecydowanie będę musiała to nadrobić następnym razem :)

 
24 października 2013 09:57 , Blogger pola pisze...

Przy Twojej opowieści przypomniało mi się, że miałam bardzo podobne odczucia, kiedy po raz pierwszy spacerowałam dżunglą, tylko ja widziałam wszędzie całą masę robali, które mnie zjedzą ;)
A widoki - przepiękne, ale myślę, że tego nie muszę pisać ;)

 
24 października 2013 10:44 , Blogger Marija pisze...

Dołączam się do zachwytu! :)

 
26 października 2013 18:49 , Blogger magia za okładką pisze...

rewelacyjne zdjęcia, a pierwsze z chęcią ustawiłabym sobie na tapetę :) i teraz żałuję, że w tym roku zrezygnowałam z Barcelony! :(

 
26 października 2013 19:57 , Blogger Marcelina pisze...

to już koniecznie za rok musisz tam się wybrać :))

 
26 października 2013 19:58 , Blogger Marcelina pisze...

w dżungli to jak bym chyba oszalała :D

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna