This page has found a new home

Blogger 301 Redirect Plugin Pink Envelope: Sernik na zimno z truskawkami

niedziela, 7 lipca 2013

Sernik na zimno z truskawkami

Sernik na zimno z truskawkami
Miałam ostatnio dobry dzień w kuchni. Wypieki, które chciałam zrobić, bez przeszkód mnie się udały. A wiem jak to jest mieć zły dzień i robić coś w kuchni, bo to nawet ciasto na naleśniki nie współpracuje z nami. Jako fanka wszelkich odmian serników, przygotowałam swój pierwszy, nie z torebki, sernik na zimno z truskawkami. Przepis na niego zapożyczyłam od Kwestii Smaku. Jest nieskomplikowany, pyszny i bardzo truskawkowy, bez galaretki na wierzchu, a takiego poszukiwałam. Efekt końcowy - pusta blacha do umycia :) 


Składniki
na spód 
170 g ciastek kruchych
70 g masła

masa
500 g twarogu (użyłam półtłustego)
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 galaretka truskawkowa
1 łyżka żelatyny
400 kram truskawek świeżych
300 ml śmietany kremówki 30 %

Sposób przygotowania
Dno tortownicy (moja ma 25 cm średnicy) wyłożyć pokruszonymi ciastkami wymieszanymi z roztopionym masłem, ugnieść i dać tortownicę do lodówki. Twaróg wymieszać blenderem aż powstanie gładka masa, dodać cukry i przez chwilę jeszcze zmiksować. Galaretkę razem z żelatyną wsypać do wrzącej wody (250 ml), dokładnie rozpuścić, przelać do miseczki i wstawić do zimnej wody. Truskawki zmiksować i dodać do ostudzonej galaretki, wymieszać. Zimną śmietanę ubić na sztywną pianę, dodać masę serową i mus truskawkowy, wymieszać mikserem na najmniejszych obrotach, do postania jednolitej masy. Wylać na spód ciastek, wyrównać. Dodatkowo można z góry przyozdobić pokrojonymi truskawkami. Dać do lodówki do stężenia (trzymałam całą noc). Smacznego!

Etykiety: , ,

Komentarze (12):

7 lipca 2013 09:41 , Blogger whiness pisze...

Jak cudownie wygląda :) Serniki na zimno to od dzieciństwa jedne z moich ulubionych ciast. W tym roku jeszcze żadnego nie robiłam - do poprawki! Wezmę przykład z Ciebie.

 
7 lipca 2013 10:21 , Blogger kuchcikOla pisze...

taka różowa pianka uroczo wygląda :) szkoda, że sezon truskawkowy dobiega końca :(

 
7 lipca 2013 10:25 , Blogger Spoongirl pisze...

o tak, to było moje udane zakończenie z nimi, ale pozostają jeszcze mrożone :)

 
7 lipca 2013 10:59 , Blogger Gosia pisze...

O rany, ale się rozsmakowałam :)

 
7 lipca 2013 11:42 , Anonymous Inspirowane Smakiem pisze...

Wieki nie jadłam sernika na zimno. Pysznie wygląda. :)

 
7 lipca 2013 17:13 , Blogger wiosenka27 pisze...

Kusi:)

 
7 lipca 2013 17:24 , Blogger Spoongirl pisze...

cieszę się, że Wam również sernik przypadł do gustu ;)

 
8 lipca 2013 08:32 , Blogger Marija pisze...

Jak mam zły dzień, to wolę nie zbliżać się do kuchni. Nawet jak mam ochotę poprawić sobie humor w ten sposób, to i tak kończy się to źle :) Ostatnio chciałam zawekować (piękne słowo!) maliny i po włożeniu ich do słoika, wszystko spadło na podłogę, bo niezgrabnie się obróciłam :)
A jak się ma dobry dzień, to wszystko wychodzi i wtedy można cieszyć się takimi cudami, jak Twój serniczek. Wygląda pyszotowato :)

 
8 lipca 2013 10:23 , Blogger Spoongirl pisze...

wiem jak to jest, bo ja zły humor chciałam poprawić naleśnikami, z których nic nie wyszło bo to ciasto za wodniste wyszło, lub przyklejały się do patelni, którą musiałam szorować :) Już teraz wiem, że jak zły humor mój luby wyciąga mnie na spacer.

 
9 lipca 2013 11:48 , Anonymous Weronika - FAJNY BLOG o podróżach pisze...

wstrzeliłaś się idealnie w mój gust !! nie znam umiaru jeżeli chodzi o serniki - kocham je wszystkie ! :)))

 
9 lipca 2013 22:09 , Blogger Spoongirl pisze...

mam tak samo :D

 
6 maja 2014 10:04 , Anonymous Anonimowy pisze...

pięknie wygląda a jeszcze lepiej pewnie smakuje .. właśnie gdy ja nie mam humoru to ide do kuchni i tam eksperymentuje hihi i mimo mojej zlosci ciacha i inne dania wychodzą ;)
:D

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna