This page has found a new home

Blogger 301 Redirect Plugin Pink Envelope: Cupcakes!

sobota, 18 stycznia 2014

Cupcakes!

Czekoladowe babeczki z bitą śmietaną
Moje pierwsze babeczki, które z drżącą ręką, udało mi się przyozdobić kremem. Zawsze podziwiam takie wypieki innych blogerów, gdzie ich cupcakes wyglądają bajecznie. Pole do popisu przy ozdabianiu jest duże. Widziałam już różne wersje: zwierzaków, kwiatów, sukienek, z koroną, kokardkami, a nawet w formie hamburgera. Skoncentrowałam się jednak na prostym zdobieniu kremem. W pełni zachwycona swoim dziełem, podzieliłam się nim nawet z podłogą. Dwie skończyły na ziemi, co zrozumiałe, krem na nich nie pozostał. Nie ma soboty bez sprzątania, więc biorę się za mopa, a dla Was mam babeczki (nie z podłogi). Miłego!


Składniki (na 12 szt. babeczek)
suche
200 g mąki pszennej
3 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g cukru

mokre
150 ml maślanki
50 ml oleju
2 jajka

Dodatkowo
250 ml śmietany kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru
0,5 łyżeczki kakao
wiórki kokosowe

Sposób przygotowania
W misce wymieszać ze sobą wszystkie suche składniki. W oddzielnej misce roztrzepać jajka z maślanką i olejem. Przelać mokre składniki do suchych. Przemieszać ciasto, do momentu połączenia się wszystkich składników. Formę na muffinki nasmarować tłuszczem i napełniać ciastem do wysokości 3/4 foremki. Nastawić piekarnik na 180 stopni i piec ok. 20 min.
Przygotowanie bitej śmietany - mocno schłodzoną kremówkę ubić na jak największych obrotach miksera, dodać pod koniec cukier puder i kakao.
Ostudzone babeczki przyozdobić bitą śmietaną i oprószyć wiórkami kokosowymi. 
Cupcakes z bitą smietaną

Etykiety: ,

Komentarze (18):

18 stycznia 2014 16:52 , Blogger Kasia pisze...

Brawo, wyszły przepięknie :) Ja mam wciąż takie babeczki przed sobą, znaczy jeszcze takich pięknych nie robiłam nigdy ;)

 
18 stycznia 2014 16:57 , Blogger Marcelina pisze...

Dziękuję! Jak raz zaczniesz z tymi babeczkami, ciężko będzie się od nich oderwać :)

 
18 stycznia 2014 16:57 , Blogger N. ze Szwecjobloga pisze...

Nie narzekaj, wyszły świetnie i jak zwykle narobiłaś smaka. Cudowne są zdjęcia jedzenia u ciebie :)

 
18 stycznia 2014 17:25 , Blogger simply lifetime pisze...

ślicznotki :) jak dotąd kilka razy brałam się za pieczenie babeczek, ale za każdym razem coś było nie tak :( nigdy nie wyszły mi dobrze i od tamtej pory moje próby ustały. Twoje wyglądają tak apetycznie, że chyba się przemogę i spróbuję jeszcze raz z Twoim przepisem :)

 
18 stycznia 2014 17:26 , Blogger Marcelina pisze...

Gdybym tylko mogła, poczęstowałabym babeczką za miłe słowa ;)

 
18 stycznia 2014 17:33 , Blogger Marcelina pisze...

Mam podobnie, ale z tortami, do tej pory żaden mi nie wyszedł. Ewentualnie mogłabym zrobić zakładkę - "zły tort" i umieszczać tam swoje próby. A było ich sporo :))

 
18 stycznia 2014 20:05 , Blogger Moja Galeria Smaku pisze...

Piękne!

 
18 stycznia 2014 20:37 , Blogger Gosia Z. pisze...

Pięknie wyszedł Ci krem :) Tak równiutko, zdecydowanie wygrywają z moimi ostatnimi "choinkami". Ale jak piszesz, jest z tym trochę zabawy, ja ostatnio też z ziemi zbierałam ;)

 
18 stycznia 2014 23:54 , Blogger N. ze Szwecjobloga pisze...

Haha, zakładka "zły tort" brzmi równie ciekawie!

 
20 stycznia 2014 16:13 , Blogger Marcelina pisze...

Z ziemi najlepsze ;)

 
20 stycznia 2014 19:36 , Blogger Paulina pisze...

Piękne są te babeczki! :) Niefortunne upadki słodkości też mi się zdarzają - kiedyś na podłogę spadł mi cały sernik :(

 
20 stycznia 2014 19:37 , Blogger kuchcikOla pisze...

babeczki prezentują się fantastycznie! a ten krem nałożony idealnie, mmm... :)

 
20 stycznia 2014 20:07 , Blogger Marcelina pisze...

Z sernikiem to już poważna sprawa, już bym siebie widziała w szale, gdyby mi cały pacnął na ziemie :))

 
20 stycznia 2014 20:12 , Blogger Marcelina pisze...

Dziękuję! Miałam kilka prób na sucho, nim wzięłam się za kreślenie na babeczkach :)

 
21 stycznia 2014 18:41 , Anonymous Magda C. pisze...

Prześliczne! I ten krem... :)

 
26 stycznia 2014 12:29 , Blogger Marija pisze...

Nie było Ci żal zjeść takie cuda? :)

 
27 stycznia 2014 10:23 , Blogger Marcelina pisze...

ciężko by było je tak zostawić nietknięte :)

 
4 lutego 2014 00:15 , Blogger skoraq cooks pisze...

Wyszły rewelacyjnie :-) Udekorowałaś je tak zgrabnie, że nie widać wcale, że to pierwszy raz :-)

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna